
Wiele osób próbuje ogarnąć finanse, zaczynając od liczb: budżet, wydatki, cele, arkusze. I często… nic z tego nie wychodzi.
Dlaczego?
Bo finanse są odbiciem tego, co dzieje się w innych obszarach życia. Jeśli jesteś zmęczona, przeciążona, zestresowana, zagubiona, trudno Ci podejmować dobre decyzje finansowe.
Dlatego praca nad finansami zaczyna się dużo wcześniej niż w Excelu.
Żeby usiąść do liczb, podjąć decyzję, zaplanować miesiąc, przeanalizować wydatki, zmienić nawyki, potrzebujesz energii poznawczej i emocjonalnej.
A jeśli jesteś zmęczona, niewyspana, przebodźcowana, przeciążona obowiązkami i w biegu, to Twój mózg wchodzi w tryb przetrwania.
W trybie przetrwania unikasz trudnych tematów, odkładasz decyzje, robisz zakupy „na pocieszenie”, nie masz siły na planowanie, reagujesz impulsywnie. Daniel Kahneman twierdzi, że myślenie jest wysiłkiem, a część odpowiedzialna za myślenie jest leniwa, gdyż intensywne myślenie wiąże się z poborem energii.
Chaos finansowy jest często skutkiem chaosu energetycznego.
Relacje mogą wspierać, stabilizować, dawać poczucie bezpieczeństwa, albo wywoływać stres, generować konflikty, prowadzić do kompulsywnych zakupów, sabotować Twoje plany.
Jeśli w relacjach jest napięcie, to wydajesz, żeby poczuć ulgę; unikasz rozmów o pieniądzach; nie czujesz się bezpiecznie, żeby planować; podejmujesz decyzje z emocji, nie z jasności.
Decyzje finansowe są, czy tego jesteśmy świadomi, czy nie związane z emocjami, a emocje rodzą się w relacjach.
Jeśli nie wiesz czego chcesz, dokąd zmierzasz, co jest dla Ciebie ważne, to trudno Ci ustalać priorytety, planować wydatki, inwestować w siebie, podejmować świadome decyzje.
Wtedy pieniądze „rozchodzą się”, bo nie mają celu.
Brak kierunku → brak decyzji → chaos finansowy.
Bo finanse są lustrem Twojego życia.
Jeśli:
nie masz energii → nie masz siły ogarniać finansów,
masz napięte relacje → decyzje finansowe są pokierowane mocnymi emocjami,
nie masz kierunku → pieniądze nie mają dokąd płynąć.
Dlatego próba „ogarnięcia finansów” bez zajęcia się tymi obszarami jest jak: próba posprzątania pokoju, w którym cały czas ktoś wnosi nowe rzeczy.
Dlatego, gdy prowadzę klientkę przez transformację finansową zaczynamy od jej wartości, celów i motywacji, a dopiero później wracamy do liczb. Następnie stopniowo intensyfikujemy ćwiczenia, by część umysłu odpowiadzialna za myślenie wyszła z trybu oszczędzania energii i zaczęła nabierać wprawy w wykonywaniu zadań. Początek jest trudny, ale z czasem, gdy rzeczy zaczynają się układać następuje zmniejszenie poboru energii.
Bo 7 dni to krótko, realnie, nieprzytłaczająco, wystarczająco, żeby zobaczyć pierwszą zmianę.
W praktyce najlepiej działa proces, który dotyka czterech elementów:
Finansów, by zobaczyć gdzie jesteś i zrobić pierwszy krok ku stabilności finansowej
Priorytetów, by zastanowić się, co jest dla Ciebie ważne
Energii i relacji, by przyjrzeć się codziennym nawykom i nadać im nowy kierunek
Rozwoju, by zrozumieć dokąd chcesz iść i w przyszłości podejmować decyzje w zgodzie ze sobą.
Efektem takiego 7-dniowego procesu może być jasność, ulga, odzyskanie poczucia wpływu, pierwsze świadome decyzje, mniej stresu.
Przygotowałam cykl Zestaw Startowy, który prowadzi dokładnie przez te etapy od uporządkowania finansów, przez refleksje o zdrowiu, relacjach i rozwoju, aż po plan na kolejne 30 dni.
Możesz z niego skorzystać, jeśli czujesz, że to dobry moment.
Chcesz przejść przez ten proces w praktyce?
Przygotowałam 7‑dniowy Zestaw Startowy, który prowadzi przez uporządkowanie finansów, refleksje o zdrowiu, relacjach i rozwoju oraz plan na kolejne 30 dni.
Jeśli chcesz się jeszcze chwilę zatrzymać i zobaczyć, gdzie jesteś w tym temacie, możesz odpowiedzieć na trzy krótkie, refleksyjne pytania. → Odpowiedz na trzy pytania
Jolanta Valentin - Architektka Zmiany
Więcej na stronie → O mnie
Może Cię też zainteresować
Zobacz inne kategorie